szukanie zaawansowane
 [ Posty: 2709 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 177, 178, 179, 180, 181
Autor Wiadomość
Mężczyzna Offline
PostNapisane: 12 lip 2018, o 01:13 
Użytkownik

Posty: 30
Lokalizacja: Warszawa
Premislav napisał(a):
Cytuj:
I dlatego jestem zdania, że - na dłuższą metę - wschodnio-europejski komunizm to była rzecz zbawienna dla nas, bo uratowała kraj przed trockistowską żydokomuną.

Z całym szacunkiem, nie mógłbym bardziej się nie zgodzić. Czy gdyby rak odbytu chronił przed AIDS, to uznałbyś za zbawienne zachorowanie na raka odbytu?

Jeśli jedna z chorób jest śmiertelna, a druga jest ciężka, ale uleczalna, to wybór jest oczywisty.

Obrazek

Wydarzenia z roku 1968, a właściwie to zaczynające się od roku 1967 w większości krajów białego człowieka - czyli masowe protesty studenckie - są chyba jednym z ważniejszych wydarzeń 20. wieku. Z prostego powodu - na czele protestów stali Żydzi, chociażby w Polsce - Michnik, Kuroń, Szlajfer, Blumsztajn, Lityński, Hirszowicz, czy we Francji - Daniel Cohn-Bendit. Ich plan był prosty - przejąć władzę na uniwerkach, otworzyć uczelnie na masowe kształcenie, a nie dla elity [co jak widać geremkowska żydokomuna zrobiła i u nas] i zrobić marksistowskie pranie mózgu. Bo wiedzieli, że ci studenci potem zaczną być politykami, wykładowcami, itd. I to jest cała ta generacja hipisów, którzy się beztrosko wychowali na

Cytuj:
Imagine there's no countries
It isn't hard to do
Nothing to kill or die for
And no religion too
Imagine all the people living life in peace, you


I zatracili kontakt z rzeczywistością. A u nas, nomen-omen, tego nie było, bo ludzie mieli bardziej przyziemne problemy - takie jak chociażby mięso w sklepie.

Cytuj:
Tja, wschodnioeuropejski komunizm wyglądał tak, że premierem był Cyrankiewicz (wł. Szpilman), wokół Kiszczaka roiło się od Żydów itd. Ja tu nie zamierzam wytaczać hipotez o światowym spisku żydowskim, ale przeciwstawianie „wschodnioeuropejskiego komunizmu" żydowskiemu lewactwu, jakiego pochodną dzisiaj możemy się zachwycać w Gazecie Wyborczej, nie wydaje mi się słuszne, choć trzeba pamiętać, że w wyniku czystek stalinowskich ze zdecydowanie głównej siły NKWD Żydzi stali się jedną z wielu.


Komunistom można dużo zarzucać, ale jednak pod względem kulturowym panowała - w porównaniu z tym, co się dzieje teraz na zachodzie - względna normalność. Zauważ, że u nas komuniści zachęcali/zmuszali do pracy - chociażby ten mit Aleksieja Stachanowa. Na zachodzi z kolei było promowane zupełnie co innego - aby nie pracować, tylko się bawić, żyć beztrosko, itd. Zresztą Hollywood jest opanowane przez Żydów, o czym przestrzegali już Niemcy przeszło 90 lat temu.
Dla mnie komunizmy 20. wieku to była zwykła dyktatura, bez jakiejś głębszej ideologii. Chcieli stworzyć nowy rodzaj człowieka - radzieckiego, ale jednak rodzina była rodziną, wartości wartościami, narody narodami. A dzisiaj wszystko to jest degradowane.

Obecnie, to jest wyrafinowana metoda, że ludzie sami chcą komunizmu - pod przykrywką praw człowieka, tolerancji, praw gejów, niebawem praw pedofilii, zoofilii, itd. Np. twórca Armii Czerwonej, którego Stalin kazał zamordować - Lew Trocki (Lev Bronstein) - nienawidził ZSRR, bo odbiegło od jego ideałów.
Więc komuniści przyjęli inną formę przejmowania władzy, korzystając z pomysłu Lenina:

Cytuj:
Według Włodzimierza Lenina walki rewolucyjne muszą być kierowane przez proletariuszy, którzy muszą stać się jedynymi walczącymi o demokratyzm, stopniowo wzbogacając postulaty o motywy socjalistyczne

Źródło

I np. sam Trocki nazywał się socjaldemokratą, jak rządzący w naszym bantustanie.

Cytuj:
Gdy rabin Moskwy Mazeh próbował apelować do Trockiego, jako do Żyda, aby użył Armii Czerwonej do opanowania pogromów, Trocki odpowiedział: "Mylicie się. Jestem socjaldemokratą. Nikim innym".

Źródło

I mówię - gdyby nie antysemicka nagonka polskich komunistów, którzy chcieli odebrać władzę żydowskim komunistom, to byśmy pewnie skończyli jak Zachód - społeczeństwo omamione i naiwne, bo Icek z Mośkiem powiedzieli w mediach, że biednych uchodźców trzeba przyjąć, a przecież fakt, że kraje trzeciego świata są krajami trzeciego świata to wina białego człowieka, który jest zawsze rasistą, a nie różnic w inteligencji poszczególnych grup rasowych. Jak widać powoli zaczęli się budzić, no boż ile można? Tylko czekać aż będzie kryzys ekonomiczny niczym w latach 1920., to się zacznie jazda bez trzymanki w Europie. Po raz kolejny.
Uniwersytet Wrocławski Instytut Matematyczny - rekrutacja 2018
Góra
Mężczyzna Offline
PostNapisane: 12 lip 2018, o 02:26 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Posty: 12455
Lokalizacja: Państwo Polin
Cytuj:
Jeśli jedna z chorób jest śmiertelna, a druga jest ciężka, ale uleczalna, to wybór jest oczywisty.

No tak, ale to Ty twierdzisz, że dokładnie jedna z tych chorób nie jest śmiertelna. Poza tym powinienem od razu zwrócić uwagę, że socjalizm czerwony tylko opóźnił przyjęcie socjalizmu tęczowego, więc tak naprawdę to nie działa tak, że „wschodnioeuropejski komunizm" nas całkowicie ochronił przed lewactwem. Trzeba jednak przyznać, że można na to patrzeć jak na pozytywną stronę, iż pewien stopień izolacji oraz występowanie będącego (co by o nim nie pisać, a nie jestem tu zbyt przychylnie nastawiony) ostoją tradycji Kościoła katolickiego jako przeciwwagi dla komunizmu, w charakterze ośrodka oporu spowolniły postępy rozprężenia obyczajowego, jak promocja promiskuityzmu, niszczenie instytucji rodziny itd. Chociaż tę ostatnią próbowano niszczyć innymi metodami (Pawlik Morozow?).

Cytuj:
Zauważ, że u nas komuniści zachęcali/zmuszali do pracy

To przecież kluczowe rozróżnienie, czy zachęcali, czy zmuszali, a ponadto znasz zapewne pojęcie bezrobocia ukrytego. Czy się stoi, czy się leży…

Cytuj:
Chcieli stworzyć nowy rodzaj człowieka - radzieckiego, ale jednak rodzina była rodziną, wartości wartościami, narody narodami.

Przykro mi, ale w tym momencie chyba odpuszczę z powodu Twojego nieumiejętnego operowania wiedzą historyczną. Niewykluczone, że masz rozległą wiedzę, lecz tezy cokolwiek kuleją. Przecież w tym właśnie rzecz, że wyhodowano człowieka sowieckiego – to znaczy przekonanego, że jemu się należy (prawicą u nas nazywa się pobożny socjalizm, partie wolnościowe, częściowo z powodu nieudolności przywódców, ale tylko częściowo, zgarniają jakieś śmieszne wyniki), a zarazem ogarniętego obsesyjną nieufnością (oczywiście wobec sąsiadów, a nie wobec mediów) i wstydzącego się swojej tożsamości narodowej (no, niektórzy się z tego wybronili). Trochę ten nielubiany przeze mnie Kościół to zatrzymał (przy okazji w dalszej perspektywie zyskując znaczący wpływ na politykę), jednak zdecydowanie nie całkiem (to nie zarzut pod adresem Kościoła, żeby nie było).
Cytuj:
Obecnie, to jest wyrafinowana metoda, że ludzie sami chcą komunizmu - pod przykrywką praw człowieka, tolerancji, praw gejów, niebawem praw pedofilii, zoofilii, itd.

A z tym się jak najbardziej zgadzam. Przy czym należy tu zwrócić uwagę na celowe, konsekwentne zmienianie (tu raczej wypaczanie) znaczenia pojęć – tolerancja nie oznacza przecież oryginalnie akceptacji czy afirmacji. Toleruję to, że w Boże Ciało chodzi mi pod domem procesja, ale to nie znaczy, że mam ochotę się przyłączyć. Toleruję całujące się dziewczyny czy facetów, co nie znaczy, że uważam taki widok za przyjemny i właściwy dla sfery publicznej (dla jasności, par heteroseksualnych też to dotyczy, niesmaczne jest samo wystawianie postronnym swojej intymności) – to znaczy tyle, że nie przywalę ani nie obrażę w reakcji na takie sceny, a nie że krzyknę „wow, gratulacje".

Co do tych studentów, u nas generacja zaczadzonych łże-ideami hipisów pojawiła się po prostu później. Ponieważ bliska mi osoba pracowała niegdyś w PAN jako referentka i stąd zadzierzgnęła trochę znajomości, będąc dzieciakiem mogłem się o tym przekonać (ludzie ze stopniami naukowymi, często gęsto zresztą dzieci milicji czy prorządowych oportunistów, o zdecydowanie lewicowych, by nie rzec lewackich poglądach, z nostalgią wspominali w tym stylu spędzaną młodość, a i często niemłodość). Ciekawe, że mniej takich przykładów było z wydziałów ścisłych, można się zastanawiać, w którą stronę to bardziej szło, czy Marks/Engels/Lenin nie znali się na matmie, fizyce, chemii itd. więc ludzie, którzy nie chcieli ich cytować, w te rejony podążali, czy raczej kierunki sprzyjające zachowaniu pewnej jasności umysłu impregnowały na głupkowatą lewicowość spod znaku Marksa przetrawionego przez Lennona, choć niekoniecznie na inne nurty lewicowości. A może po prostu za mała próba, by cokolwiek orzekać…

-- 12 lip 2018, o 01:57 --

Cytuj:
I mówię - gdyby nie antysemicka nagonka polskich komunistów, którzy chcieli odebrać władzę żydowskim komunistom

A nie raczej jedni żydowscy komuniści chcieli odebrać władzę innym żydowskim komunistom, oskarżając ich o żydowskość? Nie twierdzę tu, że Polacy nie bywali komuchami, chodzi mi o to, że zazwyczaj stanowili marionetki lub (okrutne, bywało) narzędzia, a procesy decyzyjne to raczej należały do tych zaradniejszych, czyli głównie Żydów.
Góra
Mężczyzna Offline
PostNapisane: 12 lip 2018, o 21:43 
Użytkownik

Posty: 30
Lokalizacja: Warszawa
Premislav napisał(a):
No tak, ale to Ty twierdzisz, że dokładnie jedna z tych chorób nie jest śmiertelna.

Spójrz na Chiny - jakby komuniści, po wprowadzeniu ustaw Wilczka dalej byli przy władzy, to - wg mnie - byłoby lepiej niż jest, bo byśmy mieli kapitalizm + zamordyzm, a nie socjaldemokrację prowadzącą do tęczowego komunizmu. Nauka stała na wyższym poziomie, dzietność była na poziomie ~2.2 dziecka, a ubeki filtrowały gejowskie środowiska. Dlatego dalej uważam, że czerwony komunizm nie prowadzi do tęczowego. Do tego drugiego to akurat Żydzi prowadzą.

Premislav napisał(a):
Trzeba jednak przyznać, że można na to patrzeć jak na pozytywną stronę, iż pewien stopień izolacji oraz występowanie będącego (co by o nim nie pisać, a nie jestem tu zbyt przychylnie nastawiony) ostoją tradycji Kościoła katolickiego jako przeciwwagi dla komunizmu, w charakterze ośrodka oporu spowolniły postępy rozprężenia obyczajowego, jak promocja promiskuityzmu, niszczenie instytucji rodziny itd. Chociaż tę ostatnią próbowano niszczyć innymi metodami (Pawlik Morozow?).

Akurat Kościół to jest chyba bardzo specyficzny dla Polski ze względu na historię, zabory i wojnę. Tacy Czesi są najbardziej ateistycznym krajem na świecie, a jednak jakiś tam opór postępowcom stawiają. Węgrzy też to w połowie ateistyczny naród.

Premislav napisał(a):
To przecież kluczowe rozróżnienie, czy zachęcali, czy zmuszali, a ponadto znasz zapewne pojęcie bezrobocia ukrytego. Czy się stoi, czy się leży…

I zachęcali i zmuszali, aby ten skrajnie nieefektywny ekonomicznie system utrzymać przy życiu.
Natomiast prawdziwi marksiści chcą wszystko co związane z pracą niszczyć - i te wszystkie, w gruncie rzeczy nieproduktywne zawody, jak różnego rodzaju "artyści", "performensi", "gender-studies", socjolodzy, politolodzy - są okupywane przez różnego rodzaju osobniki, chcące żyć na koszt innych. Chociażby takim przejawem tego jest zamknięcie techników i zawodówek przez solidaruchów, przeniesienie ogromnych ilości fabryk do Chin z Europy pod koniec XX wieku, masowa edukacja (skutkująca obniżeniem poziomu kształcenia, aby i ci głupsi mogli zdać) - krok po kroku robi się wszystko, aby ludziom nie chciało się ciężko pracować.
Najlepszym tego dowodem jest taki esej zięcia żydowskiego komunisty Karola Marksa (który notabene nienawidził judaizmu, ale również i każdej innej religii), Paul Lafargue - "Prawo do lenistwa".
link

Wydane przez Studenckie Koło Filozofii Marksistowskiej. Ot, już ś.p. prof. Wolniewicz wspominał o gangrenie lewactwa panoszącej się na UW.

Premislav napisał(a):
Przecież w tym właśnie rzecz, że wyhodowano człowieka sowieckiego – to znaczy przekonanego, że jemu się należy

Raczej wyhodowano społeczeństwo z mentalnością niewolnika, które nie umie do siebie dopuścić myśli, że może nie być emerytur państwowych [kiedyś od opieki na starość były dzieci, więc trzeba było mieć ich sporo i jeszcze wychować na dodatek...].
Tak jak Mojżesz chodził z Żydami 40 lat po Synaju po ucieczce z niewoli - nie dlatego, że nie znał drogi, a po to, aby wymarły pokolenia wychowane w niewoli. Bo głupie społeczeństwo, to społeczeństwo łatwe do kontrolowania. Czego dowód mamy patrząc na te patałachy z Wiejskiej.

Premislav napisał(a):
partie wolnościowe, częściowo z powodu nieudolności przywódców, ale tylko częściowo, zgarniają jakieś śmieszne wyniki

I to będzie rosło z czasem, w ostatnich wyborach parlamentarnych Korwin i Kukiz wśród wyborców do lat 24 zgarnęli 37.5%. I przez te 4 lata PiS zdąży wielu do siebie zniechęcić, szczególnie pod kątem ekonomii. Ci, którzy głosowali na .Nowoczesną - a zrobili to pewnie z racji ekonomicznych + rozczarowania PO - no to raczej na takich nieudaczników drugi raz nie zagłosują. Jak widać noszenie teczki Aarona Buholtza - dla niepoznaki Leszek Balcerowicz - [przypominam, że Petru, Lubnauer czy Gasiuk-Pichowicz byli w nieco bardziej lewackiej poprzedniczce PO, Unii Wolności, której twarzą był Bronisław Geremek - prawdziwe imię i nazwisko Benjamin Lewertow] - nie starczyło. Dam głowę, że ci wyborcy znowu będą się kierować czynnikiem ekonomicznym i zagłosują na Kukiza lub Korwina, bo przecież nie na żydokomunę z Razem.

Premislav napisał(a):
i wstydzącego się swojej tożsamości narodowej (no, niektórzy się z tego wybronili).

To akurat jest zasługa Lügenpresse jak Wyborcza czy TVN. Ale popełnili oni jeden wielki błąd - skupili się na pokoleniu dzisiejszych 50 i 60-cio latków, a szkoły pozostały w sumie wolne od marksizmu kulturowego, a promowały civic nationalism. Co w porównaniu do szkół na Zachodzie, gdzie np. w niektórych szkołach w Kanadzie zamiast "she/he", używają "xe". I co najlepsze, wg prawa, które z 2 lata temu uchwalono - jeśli rodzice się na to nie zgadzają, to mogą zostać im odebrane prawa rodzicielskie (a dzieci najpewniej trafią do tęczowych "rodzin"). No i to dzisiaj skutkuje, że mamy chyba najbardziej prawicową (zarówno kulturowo jak i ekonomicznie) młodzież w Europie.

Obrazek

Premislav napisał(a):
Przy czym należy tu zwrócić uwagę na celowe, konsekwentne zmienianie (tu raczej wypaczanie) znaczenia pojęć – tolerancja nie oznacza przecież oryginalnie akceptacji czy afirmacji

To ma na celu ograniczenie wolności słowa - jak czegoś nie akceptujesz, znaczy, że nienawidzisz, wg dzisiejszej nowomowy. Nie chcesz hord z Afryki u siebie - rasista. Nie jesteś filosemitą - jesteś (nie daj Boże) antysemitą - a gorzej już nie ma. I przez to nie można mieć rzetelnej dyskusji w głównym dyskursie publicznym, bo ludzie są przestraszeni. Może w Polsce tego tak nie widać, ale w Szwecji czy Wielkiej Brytanii, gdzie mam znajomych, ten "ukryty" rasizm strasznie w ludziach siedzi i coraz bardziej narasta. Aż w końcu pojawi się jakiś akwarelista z wąsem, który pociągnie tłumy.

Premislav napisał(a):
Ciekawe, że mniej takich przykładów było z wydziałów ścisłych, można się zastanawiać, w którą stronę to bardziej szło, czy Marks/Engels/Lenin nie znali się na matmie, fizyce, chemii itd. więc ludzie, którzy nie chcieli ich cytować, w te rejony podążali, czy raczej kierunki sprzyjające zachowaniu pewnej jasności umysłu impregnowały na głupkowatą lewicowość spod znaku Marksa przetrawionego przez Lennona, choć niekoniecznie na inne nurty lewicowości. A może po prostu za mała próba, by cokolwiek orzekać

Myślę, że znali się na matmie, bo to byli bardzo inteligentni ludzie - i bardzo dobrze wiedzieli, do czego doprowadzą ich chore pomysły.

Premislav napisał(a):
A nie raczej jedni żydowscy komuniści chcieli odebrać władzę innym żydowskim komunistom, oskarżając ich o żydowskość? Nie twierdzę tu, że Polacy nie bywali komuchami, chodzi mi o to, że zazwyczaj stanowili marionetki lub (okrutne, bywało) narzędzia, a procesy decyzyjne to raczej należały do tych zaradniejszych, czyli głównie Żydów.

W 1968 stały się, w skrócie mówiąc, 3 rzeczy:
1) stalinowscy Żydzi, zbrodniarze pokroju Baumana czy Michnika stąd uciekli w obawie przed procesem sądowym za swoje czyny na Narodzie polskim
2) przeciętni Żydzi, którzy po prostu chcieli uciec komunistycznego raju, jacy inny Żydzi tu zrobili po prostu wyjechali za lepszym życiem do Izraela lub na Zachód (co ciekawe, Izrael zbytnio nie protestował przy tych wydarzeniach - Golda Mayer, ówczesna premier państwa okupującego Palestynę dobrze wiedziała, że u siebie Żydzi będą budować kapitalizm, a u gojów komunizm)
3) inni Żydzi, chcący prawdziwej rewolucji komunistycznej, o której marzył Trocki, byli na czele protestów studenckich, zostali wsadzeni do więzienia

Także po 1968 roku to już niekoniecznie była żydokomuna u władzy w Polsce - chociaż częściowo na pewno, jak chociażby Jerzy Urban, któremu nie sposób odmówić humoru.
Góra
Mężczyzna Offline
PostNapisane: 13 lip 2018, o 16:49 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Posty: 1848
Lokalizacja: Warszawa
To oni?: http://www.polin.pl/pl/aktualnosci/2016/07/09/75-rocznica-pogromu-w-jedwabnem

A to my?: https://www.youtube.com/watch?v=WuIbZv3bHrA

Góra
Mężczyzna Offline
PostNapisane: 14 lip 2018, o 13:42 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Posty: 12455
Lokalizacja: Państwo Polin
Na mnie ten materiał od Mediów Narodowych wywarł raczej negatywne wrażenie, a to dlatego, że pan dziennikarz przerywał rozmówcom, podnosił głos, niefortunnie formułował zdania (np. powinien raczej zapytać „w jaki sposób", a nie „dlaczego" nie szanuje pamięci ofiar, bo to sformułowanie dało pretekst do chamskiej odzywki) i nawiązał do kwestii współpracy ludności żydowskiej z Armią Czerwoną: taka współpraca miała miejsce, ale w tym kontekście brzmi to tak, jakby dziennikarz szukał usprawiedliwienia dla mordu, a to nieporozumienie, które żydowskie media chętnie wykorzystają.
No a Żydzi w większości wiadomo: odwracanie kota ogonem, wyzywanie od faszystów, bezpodstawne imputowanie rozmówcy kłamstwa, niezasadna obrona decyzji o wstrzymaniu ekshumacji, nihil novi sub sole. Ja na przykład nie mówię: to zrobili Niemcy, a nie Polacy (po prostu nie wiem, jak było, choć odnalezienie łusek było zastanawiające… Niemcy daliby broń Polakom :?: No raczej wątpię), ale chciałbym poznać prawdę historyczną, a w książkach celebryty Grossa jej nie szukam, skoro nawet te absurdalne liczby nie trzymają się kupy.

Niestety, nowelizacja ustawy o IPN wraz ze sposobem, w jaki została przeprowadzona, wskazuje jasno, że jesteśmy wasalem Izraela i nie ma co liczyć na podjęcie ekshumacji. A tutaj mały bonus (trochę stara sprawa):
https://nczas.com/2018/04/20/jonny-dani ... mal-prawo/

W dodatku jeszcze Daniels zastosował klasyczne argumentum ad papieżum. Pewnie nawet to może być skuteczne: Polacy to w dużej części świętoszkowaci kretyni, jak się aktywuję kartę-pułapkę JP2, to przegrywają. Przecież żaden cień nie może paść na naszego świętego obrońcę pedofilów (kardynał Groer? Ojciec Degollado?).
Góra
Mężczyzna Offline
PostNapisane: 14 lip 2018, o 18:18 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Posty: 1848
Lokalizacja: Warszawa
Premislav napisał(a):
Na mnie ten materiał od Mediów Narodowych wywarł raczej negatywne wrażenie
Też mam takie wrażenie. Słowo daję, że dałbym wypłatę (swoją!) Pani dr Kurek za to, żeby zamiast tego redaktora Ona była w Jedwabnem z kamerą i mikrofonem. Kiedyś podczas wywiadu Marcina Roli z W. Sumlińskim albo z Panem Karoniem (już nie pamiętam dokładnie) padł taki pomysł, żeby zrobić długie spotkanie z prof. Normanem Finkelsteinem (niechby ono było w Kinie Wisła na przykład, tak jak inne podobne spotkania organizowane przez M. Rolę; ooo i żeby rozmówczynią i moderatorką spotkania była dr Ewa Kurek). Oj, dałbym dwie wypłaty za to! Oczywiście, to nie musi aż tak uderzać po kieszeni, bo wiele osób może się zrzucić, tak jak to miało miejsce w przypadku reaktywacji pisma Magna Polonia, czy w przypadku zrzutki na kampanię wyborczą Grzegorza Brauna, albo w przypadku zrzutki na produkcję filmu "Luter i rewolucja protestancka."
Premislav napisał(a):
...a to dlatego, że pan dziennikarz przerywał rozmówcom, podnosił głos, niefortunnie formułował zdania
Mógłby się uczyć Redaktor od Rabina Schudricha przerywania i delikatności "przepraszam, przepraszam, przepraszam".

Też mi się takie durne pytania nie podobają:
Cytuj:
Czy uważa Pan, że to Polacy dokonali zbrodni tutaj na swoich sąsiadach?
...ale sprawa "Corpus Delicti" do gwiedzi (przepraszam, przepraszam, przepraszam) nie przemówi przecież.

Premislav napisał(a):
Polacy to w dużej części świętoszkowaci kretyni

Fragment artykułu z najnowszego numeru magazynu "Polonia Christiana":
Cytuj:
Dzisiejszy chrześcijanin Zachodu karmiony przez wielu pasterzy sentymentalną i pacyfistyczną papką odrzuca samą myśl o możliwości zbrojnej obrony przed złem. Mieszanina fałszywej, bo pozbawionej logiki pobożności oraz ckliwych uczuć abstrahujących od realnych zagrożeń ogarnęła resztki wiernych w Kościołach Niemiec, Francji, Hiszpanii, Portugalii, Irlandii. I Polski też. Sentymentalizm i pięknoduchostwo, mylone z prawdziwą duchowością, jak narodowy dym osnuły i zaczadziły katolickie dusze, skutecznie usypiając ich czujność.

Za takie artykuły ich lubię.

Nie lubię się powtarzać, ale uczynię to teraz. Lubię też ks. prof. Tadeusza Guza:
Cytuj:
W rozwoju rozumu jesteśmy jako Polska przynajmniej 2500 lat spóźnieni. Przynajmniej! Czasami obawiam się, że jest gorzej.
To cytat z: https://www.youtube.com/watch?v=R99mGW9u5w4
Przykład takiego "spóźnienia":    

Ukryta treść:    


"Cześć." :wink:
Ukryta treść:    


-- 15 lip 2018, o 16:43 --

Coś o nowelizacji ustawy o IPN: https://www.youtube.com/watch?v=MCSSgvZqYo8
... i o anarchii w RP, bo to jest chyba ważniejsze w tym materiale (który wskazuje na problem zasadniczy, z którego wynikają inne "kwiatki").

Ciekawie mówi o braku zdyscyplinowania Polaków ks. prof. Tadeusz Guz właśnie. Miał możliwość porównania Polaków z Niemcami, wtedy kiedy przez długi okres czasu kierował kadrą pracowników naukowych na jednej z niemieckich uczelni. Jak sobie przypomnę gdzie to było, to zalinkuję.
Góra
Mężczyzna Offline
PostNapisane: 22 lip 2018, o 12:43 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Posty: 12455
Lokalizacja: Państwo Polin
Ej, trochę szkoda, że usunęliście pytanie „czy dziura jest?", a może inaczej „czy dziura istnieje?". W moim odczuciu chodzi o tego typu refleksje, czy brak czegoś również jest czymś, czy niebyt można też uznać za swego rodzaju byt i tak dalej. Moim zdaniem to całkiem ciekawe, jednakże w mym odczuciu (być może błędnym) język nie powstał w celu opisywania takich abstrakcyjnych rozterek; to oczywiście nie czyni ich nieciekawymi, ale bardzo utrudnia dyskusję o nich. Na podobnej zasadzie powstają takie problemy, jak paradoks omnipotencji. Jakkolwiek z wiekiem jestem coraz bliżej ateizmu niż agnostycyzmu, to uważam tego typu pytania za świadectwo ograniczenia naszej percepcji, a także niedoskonałości naszego języka, a nie za argument przeciwko istnieniu wszechmogącego bóstwa (oczywiście to dla mnie nie ma większego znaczenia, bo nie widzę żadnych argumentów „za" poza myśleniem życzeniowym).

-- 22 lip 2018, o 11:49 --

Mówimy „ciemność", a to tylko brak światła, mówimy „cisza", a to tylko brak słyszalnego dla nas dźwięku itd. Przepraszam, \pi e \rhodłem.

-- 22 lip 2018, o 11:53 --

Swoją drogą takich dziwactw dotyczy cały duży dział filozofii, ontologia. Ja się na tym nie znam niestety (zresztą tak samo jak na czymkolwiek innym).
Góra
Mężczyzna Offline
PostNapisane: 22 lip 2018, o 13:03 
Moderator
Avatar użytkownika

Posty: 3130
Lokalizacja: Warszawa
Heh, w sumie dopiero ogarnąłem o co chodziło. Temat przywróciłem.
Góra
Mężczyzna Offline
PostNapisane: 22 lip 2018, o 16:12 
Użytkownik

Posty: 15103
Lokalizacja: Bydgoszcz
Temat bardzo ładnie opisał Lem przy okazji maszyny, która robiła "nic".
Góra
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 2709 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 177, 178, 179, 180, 181


 Zobacz podobne tematy
 Tytuł tematu   Autor   Odpowiedzi 
 Implikacja czyli wynikanie  krystkon  1
 Parę słów na temat teorii kwantowej  arek1357  2
 Test part III czyli Twoja orientacja...  Lady Tilly  193
 Komiksy czyli sztuka przegladania obrazkow  Megus  56
 Energia sterowania czyli wydruk 3D  krystkon  0
 
Atom [Regulamin Forum] [Instrukcja LaTeX-a] [Poradnik] [F.A.Q.] [Reklama] [Kontakt]
Copyright (C) Karpatka.pl