szukanie zaawansowane
 [ Posty: 519 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 ... 35  Następna strona
Autor Wiadomość
Kobieta Offline
 Tytuł: Kawały
PostNapisane: 8 cze 2006, o 12:07 
Gość Specjalny
Avatar użytkownika

Posty: 647
Lokalizacja: B-j
Ad. kościelnych:

Niezbyt rozgarnięty facet przychodzi do sklepu ze sprzętem biurowym:
- Przepraszam, czy mają państwo episkopat?
Sprzedawca spojrzał, uśmiechnął się i mówi:
- Rozumiem, że chodzi panu o epidiaskop..?
Facet poczerwieniał i się troszkę zdenerwował:
- Kto tutaj podejmuje diecezje: ja czy pan?
- Ma pan chyba na mysli decyzje..?
- Proszę mnie nie poprawiac! Wiem co mam na myśli. W szkole byłem prymasem!
Uniwersytet Wrocławski Instytut Matematyczny - rekrutacja 2018
Góra
Mężczyzna Offline
 Tytuł: Kawały
PostNapisane: 9 cze 2006, o 13:41 
Korepetytor
Avatar użytkownika

Posty: 1910
Lokalizacja: Kraków
Bramkarz kolumbijski wraca do domu, żona go pyta:
- Jak tam mecz z Polską?
- Wygraliśmy 2-1.
- Ta, jasne. Z Polską wygraliście... nie wierzę.
- Naprawdę kochanie!
- Ta... I pewnie jeszcze powiesz, że gola strzeliłeś.
Góra
Kobieta Offline
 Tytuł: Kawały
PostNapisane: 15 cze 2006, o 22:03 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Posty: 52
Lokalizacja: Kraków
Przychodzi facet do dentysty.
- Panie doktorze potrzebuję pomocy, wydaje mi się, że jestem ćmą.
- Panie, panu niepotrzebny dentysta, tylko psychiatra!!!
- Tak... wiem...
- To po co pan tu wlazł!?
- Eeee........światło się paliło.....


Mężczyzna przychodzi do lekarza na analizę spermy. Lekarz daje mu specjalny pojemnik i mówi:
- Jutro proszę przynieść spermę w tym pojemniczku.
Mężczyzna przychodzi następnego dnia, ale z pustym pojemnikiem. Lekarz z niedowierzaniem pyta co się stało. W odpowiedzi usłyszał:
- Doktorze, bardzo się starałem - najpierw jedną ręką, potem drugą, potem dwiema rękami, potem zawołałem żonę - ona próbowała jedną ręką, potem dwiema rękami, ustami, zębami... W końcu zawołałem sąsiadkę - ona próbowała jedną ręką, potem dwiema rękami, ustami, zębami...
- Zawołaliście nawet sąsiadkę ? - pyta zdziwiony lekarz.
- Tak, zaprosiliśmy ją, ale nawet ona nie dała rady otworzyć pojemnika.
Góra
Mężczyzna Offline
 Tytuł: Kawały
PostNapisane: 6 wrz 2006, o 12:47 
Korepetytor
Avatar użytkownika

Posty: 1910
Lokalizacja: Kraków
Mecze Polaków na Mistrzostwach Świata dzielimy na trzy grupy:
1) mecz otwarcia
2) mecz o wszystko
3) mecz o honor
Góra
Mężczyzna Offline
 Tytuł: Kawały
PostNapisane: 29 wrz 2006, o 19:10 
Użytkownik

Posty: 1
Lokalizacja: Ślask
stoje na przystanku z moim byłym , nagle jakiś menel wyciąga ze spodni swoją fujarke i do mnie "posmyrasz????"
ja oczy jak pięć złotych , a mój ex - "ty rób co chcesz , ja uciekam"
*******************************
(psi) ...a oni ciagle "chwdp" i "chwdp", mam juz tego dosc!
(doti) ze co ?
(psi) no kwiat mlodziezy polskiej pod moim oknem zapowiada ze czlonkowie sil porzadkowych beda mieli bogate acz pasywne zycie seksualne
*******************************
Politechnika Radomska: Doktor M.:
- W średniowieczu jak miało się problemy z sąsiadem, to brało się kumpli, palilo mu chate, gwałciło bydło i odjeżdżało na żonie...
Góra
Mężczyzna Offline
 Tytuł: Kawały
PostNapisane: 16 paź 2006, o 18:17 
Gość Specjalny

Posty: 1361
Lokalizacja: Litzmannstadt
Pani na polskim robi dyktando. Między innymi jest kwestia "... i łka puste serce bólem" Podczas sprawdzania czyta pracę Jasia, a tam: "... ił, kapustę, ser, cebulę"
Góra
Kobieta Offline
 Tytuł: Kawały
PostNapisane: 10 lis 2006, o 00:41 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Posty: 25
Lokalizacja: Uskford Warszawa
Turysta spotyka bacę pędzącego owce i pyta go:
- A gdzie baco te owce gonicie?
- A do domu.
- Toż to straszny smród.!
Na co baca odpowiada:
-Trudno, będą się musiały przyzwyczaić...
Góra
Kobieta Offline
 Tytuł: Kawały
PostNapisane: 11 lis 2006, o 16:29 
Użytkownik

Posty: 154
Lokalizacja: kraków
autentyk z joemonster.org (tak na marginesie polecam, świetna strona :wink: )

ROZMÓWKI POLSKO - WŁOSKIE

Autentyk opowiedziała mi moja Żona, a jej moja teściowa w czasach, gdy jej zięć spędzał upojne popołudnia leżakując w przedszkolu.
Moja teściowa pracowała w Fabryce Wełny Czesankowej w Łodzi (czy jakoś tak) na jakimś ważnym stanowisku z racji znajomości języków. Do fabryki zjechały kiedyś nowoczesne maszyny z Włoch wraz z fachowcami, którzy mieli nauczyć polskich robotników obsługi tychże. Problem polegał na tym, że jedni tylko po polsku, drudzy tylko po włosku, ale na migi jakoś szło i przy okazji poznawało się podstawy języka interlokutorów.
Któregoś dnia, podczas spotkania dyrekcji, wtargnął na salę włoski robotnik, niemiłosiernie wkurzony i zaczyna coś nawijać, ale niestety, nikt ani mru mru po włosku, a ten nawija i nawija. Ludzie pytają, o co chodzi (po polsku), a ten nawija i nawija. W końcu zorientował się, że nikt nie zrozumie jego ojczystego języka, przypomniał sobie rozmowy z polskimi robotnikami i wspiął się na wyżyny międzynarodowej komunikacji, udając całym sobą pracę wiertarki, wykrztusił:
- Wrrrrrrrrrrr podpierrrrrrrrdolili!!!
Dyrekcja w całości położyła się na podłodze ze śmiechu, do którego nie było jedynie wściekłemu Włochowi. Wrrrrrrrrrrr się nie znalazło.
-------------------------------------------------
Na komisji poborowej:

- Zawód ojca?
- Ojciec nie żyje.
- Ale kim był?
- Gruźlikiem.
- Ale co robił?!!
- Kaszlał.
- Ale z czego żył? Z tego się przecież nie żyje.
- No to przecież mówię, że nie żyje...
-----------------------------------------------------
Mama dala Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było jeszcze 2 tygodnie) i mówi Jaśkowi:
- Jasiek kupisz chleb, margarynę i kawał sera. Reszta kasy trafia na stół.
Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się misiek za całe 50 złotych. Kupił misia i pędzi do chaty.
Matka na to:
- Jasiu k...wa co żeś zrobił ty baranie, natychmiast idź sprzedaj tego misia.
Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce.
Wchodzi do jej mieszkania a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem.
Nagle rozlega się pukanie do drzwi. Sąsiadka wpycha faceta razem z Jasiem do
szafy. Jasiek w szafie do faceta:
(J) - Kup pan misia
(F) - Spadaj chłopcze
(J) - Bo będę krzyczał
(F) - Masz pięćdziesiąt złotych i się zamknij
(J) - Oddaj misia
(F) - Nie oddam
(J) - Oddaj bo będę krzyczał
Sytuacja powtarza się parenaście razy, Jasiu zarobił kasy od cholery, wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i całą furę szmalu jeszcze przytargał). Matka do Jasia:
- Jasiek chyba Bank obrobiłeś, natychmiast do księdza idź się wyspowiadać.
Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi:
- Ja w sprawie Misia,
- Spier..... już nie mam kasy.
------------------------------------------
Duży diabeł mówi do małego diabełka: Mam dla ciebie zadanie. Leć do Ameryki i coś ukradnij! :twisted:
Poleciał.
- Jestem mały diabełek, noszę ze sobą kubełek. Muszę coś ukraść!
- Spoko stary. My mamy tutaj tyle rzeczy! Bierz co chcesz!
- Nie, ja muszę ukraść!
Wraca do domu i mówi:
- Oni mi tam chcieli dać, ale ja mam ukraść!
- To leć do Niemiec!
Poleciał.
- Jestem mały diabełek, noszę ze sobą kubełek. Muszę coś ukraść!
- Spoko stary! My tu mamy tyle rzeczy! Bierz co chcesz!
- Nie, ja muszę ukraść!
Wraca do domu i mówi:
- Oni mi tam chcieli dać, ale ja mam ukraść!
-To leć do Polski.
Poleciał.
- Jestem mały diabełek... o kurde, gdzie mój kubełek! :smile:
--------------------------------------------------------------
Góra
Mężczyzna Offline
 Tytuł: Kawały
PostNapisane: 25 gru 2006, o 23:52 
Gość Specjalny

Posty: 1361
Lokalizacja: Litzmannstadt
Podczas rutynowego badania lekarz pyta 80-letniego pacjenta o samopoczucie.
- Nigdy nie czułem się lepiej, panie doktorze. W dodatku mam 18-letnia narzeczona, która wkrótce urodzi nasze dziecko!
- Cos panu powiem - mówi lekarz. - Mój kolega jest zapalonym myśliwym.
Pewnego dnia wybierał się na polowanie w wielkim pośpiechu i zamiast sztucera wziął parasol. Idzie przez las i nagle wyskakuje przed nim niedźwiedź! Znajomy podnosi parasol do ramienia, szarpie za rączkę, parasol się otwiera... A niedźwiedź pada martwy z kula w piersi.
- To niemożliwe! - wykrzykuje staruszek. - Ktoś inny musiał strzelić!
- No właśnie...
Góra
Mężczyzna Offline
 Tytuł: Kawały
PostNapisane: 26 gru 2006, o 00:38 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Posty: 450
Lokalizacja: Wrocław
Dzwoni babka do nocnej audycji w radiu:
- Dobry wieczór, chciałam tylko powiedzieć, że znalazłam dzisiaj portfel, w którym było: 4000 złotych w gotówce, trzy złote karty płatnicze z zapisanymi pinami na karteczce, 1000 euro, kilka czeków na okaziciela i prawo jazdy na nazwisko Wiśniewski Stanisław, zamieszkały w Toruniu przy ul. Sobieskiego. I mam taką prośbę... puśćcie panu Stasiowi jakiś fajny kawałek ode mnie!


:lol:
Góra
Mężczyzna Offline
 Tytuł: Kawały
PostNapisane: 26 gru 2006, o 00:52 
Gość Specjalny
Avatar użytkownika

Posty: 2470
Lokalizacja: BW
Idzie sobie ulicą dziewczyna z lodem. Podchodzi do niej chłopak:
- Nie chciałbym Cię urazić, ani nie chciałbym, żebyś mnie źle zrozumiała, ale chciałbym, żebyś mi dała polizać.
- ... ???!!! - ale wyciąga w kierunku chłopaka rękę z lodem.
- Wiedziałem, że mnie źle zrozumiesz.
Góra
Mężczyzna Offline
 Tytuł: Kawały
PostNapisane: 28 gru 2006, o 23:09 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Posty: 955
Lokalizacja: BFGD
Ja nie wiedziałem, że się nie da i ściągnąłęm wczoraj z torrenta szafke do kuchni. :wink:
Góra
Mężczyzna Offline
 Tytuł: Kawały
PostNapisane: 28 gru 2006, o 23:18 
Gość Specjalny
Avatar użytkownika

Posty: 2470
Lokalizacja: BW
Znane, znane :) Jeszcze Napster działał, jak tego typu tekst czytałem :wink:
Góra
Mężczyzna Offline
 Tytuł: Kawały
PostNapisane: 29 gru 2006, o 12:31 
Gość Specjalny
Avatar użytkownika

Posty: 1137
Lokalizacja: Strzyżów / Kraków
Dziadek parkuje starego rzęchowatego maluszka pod sejmem. Wyskakuje ochroniarz:
-Panie, zjeżdżaj pan stad! To jest sejm, tu się kręcą posłowie i senatorowie!
Dziadek na to:
-Ja się nie boje, mam alarm.



Idzie bezdomny przez park. Nagle słyszy coś w krzakach, zagląda a tam wróżka.
-znalazłeś mnie więc spełnie twoje trzy życzenia
Bezdomny popatrzył po sobie
-dobra chce żebys zmieniła te łachmany w jakiś pożądny strój
Wrózka wypowiedziała zaklęcie i łachmany zmieniły sie w garniak od Armianiego.
Bezdomny zadowolony stwierdza
-chce mieć jakiś świetny samochód
Wróżka wypowiedziała zaklęcie i przed bezdomnym pojawiła się limuzyna
Bezdomny popatrzył na wróżke i stwierdził że fajna laska więc mówi:
-chciałbym znaleźć sie pomiędzy twoimi nogami
Wróżka wypowiedziała zaklęcie i przemieniła go w podpaske.




Przychodzi baca do kolegi chirurga i mówi:
- Wiesz Kazik pomóż mam brzydką żonę! Weź ty jej zrób jakąś operacje!
- Ja nie dam rady ale pogadam z doktorami w Krakowie może się da ale to będzie kosztować z jakieś dziesięć tysięcy.
Spotykają się po dwóch tygodniach. Mówi lekarz Kazik:
- Tak jak mówiłem da się załatwić ino dziesięć patyków przynieś.
- A wiesz Kazik już nie trzeba gajowy zgodził się za pięć stówek odstrzelić.




Rozprawa w sądzie o przyznanie alimentów:
- Baco, a znacie tę oto Marynę?
- Ano znam.
- A to dziecko, to wyście jej zmajstrowali?
- Ano ja.
- A co będzie z płaceniem za dziecko?
- Ja tam panocku za te robote nic nie chce.



Rozmawiaja dwa dresy na silce i jeden mowi :
-wczoraj spotkalem fajna laske
-No i co ? no i co ?
-no i poszlismy do niej
-No i co ? no i co ?
-no i ona sie rozebrala i powiedziala zebym robil to co najlepiej umiem
-No i co ? no i co ? - pyta zaciekawiony drugi
-no i wyj***lem jej z bani
Góra
Mężczyzna Offline
 Tytuł: Kawały
PostNapisane: 20 sty 2007, o 16:36 
Gość Specjalny

Posty: 1361
Lokalizacja: Litzmannstadt
Zamknęli pewnego razu terminatora w więzieniu... Poszedł z mydłem pod prysznic. Stanął, odkręcił wodę a tu ciach, mydełko mu wypadło na posadzkę. Schylił się żeby je podnieść a tu na ekranie wyskoczył mu komunikat: "znaleziono nowy sprzęt"
Góra
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 519 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 ... 35  Następna strona

 
Atom [Regulamin Forum] [Instrukcja LaTeX-a] [Poradnik] [F.A.Q.] [Reklama] [Kontakt]
Copyright (C) Karpatka.pl