szukanie zaawansowane
 [ Posty: 489 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 33  Następna strona
Autor Wiadomość
Mężczyzna Offline
 Tytuł: Kawały
PostNapisane: 13 paź 2004, o 19:41 
Gość Specjalny

Posty: 237
Lokalizacja: Nithafjoll
Zna ktoś możę jakieś ciekawe i orginalne kawały?
Góra
Mężczyzna Offline
 Tytuł: Kawały
PostNapisane: 13 paź 2004, o 21:05 
Korepetytor
Avatar użytkownika

Posty: 1910
Lokalizacja: Kraków
Płynie Prosiaczek z Puchatkiem łódką po jeziorze. Zachód słońca, cieplutko, zero wiatru, ptaszki śpiewają, kwiatki na brzegu kwitną...
Puchatek nagle JEB! Prosiaczka w ryjek. Prosiaczek rymnął na dno łódki i skamle przez wybite ząbki:
- Sa so? Sa so?
- A bo coś k...a za pięknie było...

--------------------

Płynie sobie amerykański statek wycieczkowy. Na pokładzie wielki bankiet, panie w sukniach wieczorowych, panowie we frakach i smokingach, tańce, muzyka, wino, cygara.
Nagle na mostku kapitan krzyczy do bosmana:
- k***a, ruska łódź podwodna wypaliła w naszym kierunku torpedę, widzę to na radarach i nie ma szans zeby wielkim wycieczkowym okrętem uciec przed tą torpedą. Za chwilę wszyscy zginiemy! Mój drogi bosmanie musisz jakoś poinformować o tym pasażerów!
Zmieszany bosman nie wiedział jak to zrobić ...ale wyszedł na środek sali gdzie odbywało się party, przerwał muzykę i woła:
- kto się ze mną założy, że jak członkiem walnę w stół to statek pęknie na pół?
I w tym momencie poszły wielkie zakłady. wszyscy stwierdzili, że jest to nie możliwe panie zaczęły ściągać kolczyki, pierścionki, panowie zegarki a wszystko to do puli zakładu.
Po czy niecierpliwi pasażerowie wołają do bosmana:
- bosmanie no dawaj rób to o co się założyłeś!
No i biedny bosman wyciąga członka i wali nim przez środek stołu..
.... w tej samej chwili wielka katastrofa, statek tonie, wszyscy giną, cudem ratują się tylko kapitan i bosman i razem płyną uczepieni deski. Kapitan resztką sił mówi do bosmana:
- baranie coś ty zrobił, torpeda przeszła bokiem

-------------------

Płynie żółw przez morze i nagle podpływa do niego rekin... Odgryza ma tylnią łape po czym żółw powolnym ruchem odwraca głowe i mówi:
"Bardzo qrde śmieszne..."

--------------------

Co to jest nic?
Pół litra na dwóch :)

--------------------

3 kłamstwa studenta:
- nie, dziekuje nie jestem głodny
- od dzisiaj sie ucze
- od dzisiaj nie pije

---------------------

w bloku na 3cim piętrze. Wygląda facet przez okno patrzy na parapet a tu ślimak to pyk ... pstryknął i ślimak poleciał na dół .... Po 5 latach dzwoni dzwonek do drzwi. Facet otwiera rozgląda sie a tu nikogo nie ma. spogląda na klamke a tu ślimak:
"Ejj to przed chwila to co to miało znaczyć ?"

-------------------------------------

Wielkie państwo Chiny... niepokonane itp pewnego razu dostało wypowiedzenie wojny od jakiegoś plemienia "Czumaha". Chinczycy zdziwieni.. nie wiedzą co sie dzieje... Szukają po mapach świata tego plemienia i nagle znaleźli tyci kropeczke no to wysłali tam kawałek swojej armii. Armia przybywa na miejsce gdzie na pagórku stoją 3 namioty i są w nich 4 ludzie. No to dowodzcy Armii Chinskiej poszli negocjowac z plemieniem warunki... W namiocie trwa rozmowa:
No jak to my 3 miliardy ludzi, super wyposażenie, super wyszkolenie i wy chcecie nas pokonać ?? was jest tyyko 4 ?
Na co jeden z nich odpowiada:
3 miliardy ? to kurde jak my was pochowamy ?
Góra
Mężczyzna Offline
 Tytuł: Kawały
PostNapisane: 14 paź 2004, o 15:40 
Użytkownik

Posty: 36
Lokalizacja: Warszawa
Spragniony, wycienczony czlowiek idzie resztkami sil po pustyni. Niespodziewanie napotyka studnie. Podzchodzi, patrzy, wiadra zadnego nie ma zeby wode nabrac, w srodku wody tez specjalnie nie widac. No ale trzeba sprawdzic czy woda jest czy nie. Bierze kamyczek, wrzuca do studni i nasluchuje...... cisza. Bierze wiekszy kamien i wrzuca. Slucha, slucha, ale plusku wody wcale nie slychac. Wzial wielki kamien, wrzucil do studni, ale znow nic nie slychac. Zdesperowany rozglada sie za czym jeszcze wiekszym, no i oczywiscie znajduje. Kilkanascie metrow obok lezy stara szyna kolejowa (czesto spotykane na pustyni zjawisko). Resztkami sil zaciagnal szyne do studni, wrzucil do srodka i z nadzieja nasluchuje. Cisza, cisza, ale z oddali slychac coraz glosniejsze beczenie kozy. No i rzeczywiscie. Biegnie koza jak dzika, podbiega do studni i nie zastanawiajac sie wskakuje do srodka. Facet zdziwil sie, no ale po chwili stwierdzil ze ze studnia nie sensu kombinowac, trzeba isc dalej.
Po pol godzinie marszu spotyka beduina. Beduin pyta:
-Przepraszam, nie widziales tu gdzies kozy?
-Pewnie ze widzialem. Jakis czas temu mijalem studnie, koza podbiegla i wskoczyla do niej.
-Przeciez to niemozliwe....
-Tez mi sie tak wydawalo, ale sam widzialem....
-Niemozliwe... Przeciez przywiazalem ja do szyny kolejowej....
Góra
Mężczyzna Offline
 Tytuł: Kawały
PostNapisane: 14 paź 2004, o 15:52 
Gość Specjalny

Posty: 237
Lokalizacja: Nithafjoll
Po mszy z kościoła wychodzą dwie staruszki i rozpoczynają rozmowę.
Pierwsza mówi: Pani ta dzisiejsza młodzież to taka niewychowana, a jak się ubierają,co na głowach mają z jednej strony czerwone z drugiej zielone - straszne. Na to druga: Pani to jeszcze nic wczoraj wieczorem wracam od wnuczki iwchodzę do jednej windy a do drugiej młoda para. Jeszcze się drzwi niezamknęły ich windy a słyszę: jak wykręcisz żarówkę to wezmę do buzi.
Pani: SZKŁO ŻRĄ, SZKŁO ŻRĄ :!:
Góra
Mężczyzna Offline
 Tytuł: Kawały
PostNapisane: 14 paź 2004, o 19:53 
Użytkownik

Posty: 36
Lokalizacja: Warszawa
-Mamo! Daj ciasteczka!
-Najpierw umyj raczki.
-Mamo, ale ja nie mam raczek!
-Nie ma raczek, nie ma ciasteczek.
Góra
Mężczyzna Offline
 Tytuł: Kawały
PostNapisane: 14 paź 2004, o 20:21 
Gość Specjalny

Posty: 199
Lokalizacja: KRK
Pan nauczyciel pyta dzieci na lekcji:
-Co to jest rarytas?
-Rarytas to jest pomarańcza - powiedziała Kasia.
-No i co jescze? - zapytał klasy nauczyciel.
Karol podnosi ręke i mówi: rarytas to jest czekolada.
-Dobrze! Czy coś jeszcze? - pyta nauczyciel.
Jasiu podnosie rękę i mówi:
-Rarytas proszę pana, to jest dupa szesnastolatki.
Nauczyciel oburzony wyrzucił go z lekcji i kazał mu przyjść na drugi dzień z ojcem.
Na drugi dzień Jasio wszedł do klasy i bardzo szybko pobiegł do ostatniej ławki, i usiadł bez słowa.
Podszedł do niego nauczyciel i zapytał:
- Czemu tak od razu uciekłeś do ostaniej ławki i gdzie masz ojca?!
- Tata nie przyjdzie. Powiedział mi, że jeżeli dla pana dupa szesnastolatki nie jest rarytasem, to jest pan pedałem i kazał mi się trzymać od pana z daleka


Przychodzi pięcioletni chłopczyk ,ze zdechłą żabą na smyczy i
skarbonką pod pachą do burdelu. Podchodzi do burdelmamy i
pyta.
- Czy można prosić dziewczynę z AIDS?
- Mały przecież ty masz 5 lat? co ty byś z nią zrobił i dlaczego
z Aids? Nie, my nie mamy dziewczyn z aids!
- Ale ja naprawdę potrzebuję - mówi i rozbija skarbonkę.
Mama widząc pieniądze staje się bardziej skłonna do negocjacji
- No dobrze, ale po co ci ta dziewczyna z aids?
- Potrzebna!
- Powiedz to może coś się znajdzie...
- No dobra. Chodzi o to że jak zrobię to z dziewczyną z aids to
będę miał aids. I jak wrócę do domu to moja opiekunka, która
mnie wiecznie molestuje też będzie miała AIDS. A potem jak mój
tatuś ja odwozi to ona mu daje na tylnym siedzeniu... i on też
będzie miał Aids. A jak tatuś wraca to w nocy grzmocą się z
mamusią... i ona też będzie miała AIDS. A rano jak tato
wychodzi do pracy to przyjeżdża pan od zbierania śmieci i
wpada do nas i mamusia daje mu dupy. I on też będzie miał aids.
I O TEGO SKURW*** MI CHODZI, BO MI ŻABĘ PRZEJECHAŁ


Panie Boże... proszę... Daj mi siłę:
- do akceptowania rzeczy, których nie mogę zmienić...
- odwagę do zmiany rzeczy, których nie mogę zaakceptować...
- i mądrość, abym dobrze ukrył ciała tych, którzy mnie dzisiaj wkurvili...
Góra
Mężczyzna Offline
 Tytuł: Kawały
PostNapisane: 14 paź 2004, o 20:42 
Gość Specjalny

Posty: 1179
Lokalizacja: krk
przychodzi zaba do lekarza i mowi:
- panie doktorze, cos mnie w stawie je*ie.
- to chyba rak...

siedza dwa golebie na galezi..jeden grucha...
drugi jablko

Przychodzi zajczek do lwa - krola zwierzat - i sie skarzy, ze misiu codziennie mu spuszcza regularny lomot i czy moglby mu jakos pomoc. Lew powiedizal zeby zajaczek przyszedl wieczorem na Rade wszystkich zwierzat i cos postanowia.
Wszystkie zwierzatka juz sie zebraly, tylko zajaczka jeszcze nie ma. Nagle przychodzi ale.. z prezerwatywa na glowie. Lew patrzy zdziwiony i pyta:
- Zajac!! Co ci odbilo??!
- A nic, chcialem tylko podkeslic swoja ch*jowa sytuacje ...
Góra
Kobieta Offline
 Tytuł: Kawały
PostNapisane: 14 paź 2004, o 20:45 
Gość Specjalny

Posty: 507
Lokalizacja: ???
Zakonnica przychodzi z wizyta do lekarza. Po wszelkich badaniach ten stwierdza:
- przykro mi ... siostra jest w ciazy
- moj boze! Co oni teraz do tych swiec dodaja!?

Pozdrawiam, GNicz
Góra
Mężczyzna Offline
 Tytuł: Kawały
PostNapisane: 14 paź 2004, o 22:48 
Użytkownik

Posty: 133
Lokalizacja: Krakau
Stare, znane, ale i tak dam:

Na rozprawie rozwodowej:
- A pan jakie ma zastrzezenia do zony?
- Panie sedzio, ta cholerna baba zyc mi nie daje, ciagle czegos
potrzebuje!
- Prosimy o jakies przyklady...
- Alez bardzo prosze! W sobote wpadli kumple na piwko. Siedzimy,
gadamy, pijemy, sloneczko swieci bo lipiec goracy jak nie wiem, a ta
jak nie zacznie znowu: wyrzuc choinke i wyrzuc choinke



Jak odróznic gatunki niedzwiedzia? (metoda praktyczna):
Najpierw trzeba znalezc niedzwiedzia, podejsc do niego po cichutku i kopnac go w jaja, oczywiscie z calej sily.
Nastepnie spierdalamy.
I teraz:
- jesli spierdalamy, a niedzwiedz nie goni nas, to jest to mis pluszowy
- jesli spierdalamy na drzewo, a niedzwiedz wchodzi za nami, to jest to niedzwiedz brunatny.
- jesli spierdalamy na drzewo, a niedzwiedz zaczyna nim trzasc tak, ze spadamy w jego lapska, to jest to niedzwiedz Grizzly
- jesli spierdalamy na drzewo, a niedzwiedz wspina sie za nami i wpieprza liscie, to jest to mis koala
- jesli spierdalamy i nigdzie nie ma drzew, to jest to niedzwiedz polarny...



Na miasto napadł smok. Palił domy, pożerał dziewice i robił dużo innych okropnych rzeczy. W mieście mieszkało trzech rycerzy: Duży, średni i Mały. Tak więc mieszkańcy, gdy tylko uświadomili sobie co się dzieje, co sił w nogach pobiegli do Dużego Rycerza po pomoc:
- Duży Rycerzu, Duży Rycerzu! - Ratuj nasz gród przed strasznym smokiem! - W tobie nasza nadzieja!
Duży Rycerz zmarszczył czoło i rzekł:
- Hm... - Wyprawa na smoka to poważna sprawa! - Nie mogę zdecydować się tak od razu. - Dajcie mi czas do namysłu. - Przyjdzie po odpowiedz za... no, za tydzień.
Smok, jak się zdaje, nie miał zamiaru czekać ani godziny. Coż było robić? Mieszkańcy popędzili co sił w nogach do średniego Rycerza.
- średni Rycerzu! - Ratuj nas przed okrutnym smokiem!
średni Rycerz na to:
- No, no... - Walka że smokiem to nie byle co! - Muszę się wcześniej dobrze zastanowić - Sami rozumiecie. - Odpowiem wam za... za... może za dwa tygodnie?
Rozgoryczeni, bez większych oczekiwań, poszli mieszkańcy do Małego Rycerza.
- Mały Rycerzu! - Na nasze miasto napadł smok! - Ratuj nas!
Mały Rycerz nic nie odpowiedział, tylko osiodłał konia, włożył zbroje, wsiadł na konia, dobył miecza i tarczy i ... już, już chciał odjeżdżać, gdy któryś z oniemiałych że zdziwienia mieszkańców wykrztusił z siebie:
- Mały Rycerzu! - Ty... ty nie potrzebujesz ani chwili, żeby się zastanowić?
A Mały Rycerz na to: - Tu się nie ma co zastanawiać, tu trzeba SPIERDALAĆ!



Ksiadz podczas kazania dla dzieci mowi (budujac napiecie i chodzac z mikrofonem miedzy dziecmi ):
- Tak wiec apostolowie byli na pewno troche przerazeni. A co Wy byscie kochane dzieci zrobily gdybyscie zobaczyly Ducha Swietego?
Chlopczyk ( do mikrofonu z nieskrywanym strachem):
- Chyba bym sie zesral.....




Metody Dowodzenia Twierdzeń
- Przez zaprzeczenie założenia.
- Przez założenie tezy.
- Przez analogie.
- Przez odpowiednie twierdzenia.
- Przez opowiadanie.
- Przez sprowadzenie na manowce.
- Przez presje moralna.
- Przez sugestie - "Państwo widzicie..."
- Przez kalendarz - "To wynika z zeszłego roku.."
- Przez sztuciec - A nuż wyjdzie
- Przez połechtanie ambicji słuchaczy - "to dla Państwa jest proste"
- Przez nadużycie symboli.
- Przez ciągłość oznaczeń (ciągle oznaczamy).
- Iluzjonistyczny - "Zrobimy teraz taka sztuczkę"
- Harcerski - podchody dookoła dowodu
- Suflerski - "Proszę mi podpowiedzieć"
- Cybernetyczny - "To automatycznie wynika z..."
- Psychologiczny - "Państwo sami sprawdza"
- Plenarny - "Czy Państwo się zgadzają?"
- Dogmatyczno-autorytatywny - "Tak jest w podręczniku"
- Familijny - "Bierzemy rodzinę zbiorów..."
- Samowystarczalny - "Państwo sami sprawdza we własnym zakresie"
-Przez rozbicie na dostatecznie duża ilość przypadków. (I zbagatelizowanie każdego przypadku.)
-Przez zakrzyczenie
-Przez zbagatelizowanie: "ależ to jest trywialne.."
-Przez sprowadzenie do przerwy.
-Perswazyjno-optyczny, zwany tez dowodem "przez ogląd" - "...Proszę państwa, to widać..."
-Przez zdrowy rozsadek - "...Proszę państwa, ale to przeczy zdrowemu rozsądkowi.."
-Przez autorytet - "...Proszę państwa, tak po prostu jest..."
-"Rzut oka na tablice i widać..." (dowód lekkoatletyczny)
-"Dla pięciu wymiarów to widać, a dalej przez indukcje."
-"Bierzemy założenia, przekształcamy, przekształcamy, i teza."
-"Bierzemy założenia, przekształcamy, przekształcamy, o rety, co mi wyszło!"
-Przez zamachanie rękami
-Przez skorzystanie z tezy
-Przez przeniesienie do pracy domowej
-W sposób perwersyjny - czyli od tylu



I ostatni z serii:

Żydowi zmarła żona, więc postanowił powiadomić znajomycho tym poprzez nekrolog w gazecie.
Przychodzi do gazety i pyta się:
Żyd: Ile kosztuje zamieszczenie nekrologu?
Redaktor gazety: Do 5 słów jest za darmo.
Żyd:To niech bedzie "Zmarła Rosa Blumendal"
Redaktor gazty: OK, ale zostało Panu jeszcze 2 słowa.
Zyd: To prosze dodać "Sprzedam Opla"
Góra
Mężczyzna Offline
 Tytuł: Kawały
PostNapisane: 16 paź 2004, o 09:09 
Gość Specjalny

Posty: 237
Lokalizacja: Nithafjoll
wśród 20 policjantów przeprowadzono test na inteligencję. kazano im dopasować klocki do odpowiednich otworów. wyniki były zdumiewające: 3 pojicjantów wykazało się zdumiewającą inteligencją a 17 zdumiewającą siłą

polak pojechal w egzotyczne miejsce z papuga na ramieniu na wakacje. tybylec z wezem na ramienu pyta sie czy ten pije a polak powiedzial ze tylko wodke. tubylec postawil mu wielka szklanice wodki a polak jednym halstem wypil. tubylec postawil druga troche wieksza a polak znowu za jednym razem wypil. na to tubylec pyta czy wypije tez tak trzecia a papuga na to trzecia i czwarta i w morde dostaniesz a nawet zjemy ci tego robala co masz na ramieniu

jedzie czerw. kapturek przez las na rowerku, nagle wyskakuje wilk i chwyta za rowerek i zaczyna nim żucać skakać po nim aż rowerek jest zniszczony, a tu z lasu wychodzi niedźwiedź i zaczyna okładać wilka i każe mu zespawać rowerek, no sytuacja powtarza się kilka razy. w końcu kapturek dociera do chatki babci a w środku widzi wilka przebranego za babcię. pyja go : babciu czemu ty masz takie wielki uszy? wilk na to :żeby cę lepiej słyszeć. babcu a czemy ty masz taki wielki nos, by cię lepiej czuć. babciu a czemu ty masz takie czerwone oczy? A wilk na to: K****, OD SPAWANIA!!!
Góra
Mężczyzna Offline
 Tytuł: Kawały
PostNapisane: 16 paź 2004, o 09:57 
Gość Specjalny

Posty: 199
Lokalizacja: KRK
znam inny o kapturku i o wilku:

idzie sobie czerwony kapturek przez las,nagle patrzy i widzi głowę wilka wystającą z krzaków.Kapturek pyta:
-wilku,dlaczego masz takie wielkie,czerwone oczy?
-K****,teraz to sie nawet spokojnie wysrać nie można....
Góra
Mężczyzna Offline
 Tytuł: Kawały
PostNapisane: 16 paź 2004, o 10:12 
Gość Specjalny

Posty: 1139
Lokalizacja: Kraków
Do polskiego baru wchodzi amerykanin, strzela pistoletem i mówi: "Słyszałem, że wy Polacy podobne macie twarde głowy. Kto wypije 0,5 litra dostanie 500$". Zapada cisza nikt się nie odzywa, tylko jeden Polak wychodzi z baru, przychodzi po 5 minutach i mówi: "Ja wypiję". No to amerykanin postawił butelke na stole, a Polak jednym haustem wypija całą butelkę, więc amerykanin zdziwony wypłaca 500$ i pyta: "A można wiedzieć, gdzie przed chwilą pan wyszedł?". Polak: "Poszedłem do baru obok sprawdzić czy mi się uda"
Góra
Mężczyzna Offline
 Tytuł: Kawały
PostNapisane: 16 paź 2004, o 10:16 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Posty: 1555
Lokalizacja: Kraków
kawal - morderca :D myslalem ze padne jak usluyszalem pierwszy raz:

przychodzi synek do mamy i mowi:
mamo, dlaczego ty masz biala skore, tata ma biala skore a ja mam czarna skore?
na co mama:
taka impreza byla ze ty sie gowniarzu ciesz ze nie szczekasz.
Góra
Mężczyzna Offline
 Tytuł: Kawały
PostNapisane: 16 paź 2004, o 10:29 
Użytkownik

Posty: 133
Lokalizacja: Krakau
12-letni synek, pyta się ojca (w mieście otworzono właśnie agencję towarzyską): - Tato, a co właściwie robią w takiej agencji?
Ojciec mocno zakłopotany odpowiada: -Synku, ogólnie rzecz biorąc można powiedzieć, ze robią tam człowiekowi dobrze.
Synek jest ciekawy. Raz dostaje od ojca pieniądze na kino, ale zamiast na film biegnie do owej agencji i dzwoni do drzwi. Otwiera mu zdziwiona pani:
-A co ty chłopczyku chciałeś?
-No, chciałem, żeby mi zrobić dobrze, mam nawet pieniądze!
Pani zaprosiła chłopca do środka, następnie zaprowadziła go do kuchni, ukroiła trzy duże pajdy świeżego chlebka, posmarowała masłem i miodem i podała chłopcu. Chłopiec wpada do domu: -Mamo, tato, byłem w agencji towarzyskiej!
Ojciec mało nie spadł z krzesła, mamie oczy nas wierzch wyszły: -I co?!
-Dwie zmogłem, ale trzecią już tylko wylizałem.......





Idą sobie przez las dwa przebudzone ze snu zimowego dwa niedźwiedzie, młode, jurne i chce im się niedźwiedzicy, ale w okolicy żadnej nie widać-na to jeden cicho proponuje:
-Słuchaj, może tak zabawić się ze sobą? W lesie pusto, nikt nas nie zobaczy.
Drugi się zgodził i tak wyśmigali się za wszystkie czasy, w końcu już mają się rozejść w swoje strony, a tu nagle patrzą - za krzaczkiem siedzi sobie zając. Niedźwiedzie przerażone - zając to największy plotkarz w całym lesie - i za nim! Zając biegnie co sił, miśki za nim i już go prawie mają kiedy zając hyc do rzeki i już go nie ma. Na to niedźwiedzie postanawiają go wyłowić. Jeden wyczuł coś miękkiego w wodzie, myśli, że to zając, wyciąga, patrzy - bóbr.
-Słuchaj bóbr, nie widziałeś gdzieś zająca?
Na co bóbr patrzy spod byka i odparowuje:
-ZAJĄC UTONĄŁ, PEDALE!
Góra
Mężczyzna Offline
 Tytuł: Kawały
PostNapisane: 21 paź 2004, o 00:22 
Użytkownik

Posty: 123
Lokalizacja: Łowicz
Młody ksiądź, świeżo po święceniach kapłańskich spowiada po raz pierwszy. Przyszła do niego młoda kobieta i mówi po kolei swoje grzechy:
- Bluźniłam, życzyłam źle innym osobą, nie chodziłam do kościoła...
Wymienia tak te grzechy dalej, a ksiądz wymyślił w między czasie pokutę w postaci dziesięciu zdrowasiek, ale ona na koniec jeszcze mówi:
- No i jest jeszcze jeden grzech o którym ciężko mi księdzu powiedzieć: ciągnęłam druta...
Na co on pomyślał, że 10 zdrowasiek to nie odpowiednia pokuta na taki grzech. Na taką sytuacje niestety nie przygotowano go w seminarium, więc szybko wyskoczył z konfesjonału i pobiegł do ministrantów:
- Szybko, szybko, co ksiądz daje za ciągnięcie druta???
- Po Snickers'ie...

-----

Dwóch Polaków rozmawia przed sklepem monopolowym:
- Wezmę dwie.
- Co ty, stary, weź jedną.
- Wezmę dwie.
- Zastanów się, dwóch nie damy rady, weź jedną.
- Damy radę, wezmę dwie.
- Mówię ci, że nie damy rady. Weź jedną.
- Damy radę. Biorę dwie i koniec.
Obaj wchodzą do sklepu i jeden mówi:
- Poproszę skrzynkę wódki i dwie lemoniady.

----

Poszło dwóch żydów na lody. Jeden dostał kulkę, drugi z automatu.

----

Szefów dzielimy na: szefów pedałów, szefów superpedałów, szefów antypedałów i szefów pedałów magików, bo:
- Szef pedał mówi: "Ja cię Kowalski wypierdolę!"
- Szef superpedał mówi: "Ja was wszystkich wypierdolę!"
- Szef antypedał mówi: "Ja się Kowalski z tobą pierdolić nie będę!"
- Szef pedał magik mówi: "Ja cię Kowalski wypierdolę z hukiem!"
Jest jeszcze jeden rodzaj szefów - szef pedał MyGyver, który mówi:
"Ja cię Kowalski wypierdolę w kosmos gołymi rękoma!"
Góra
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 489 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 33  Następna strona

 
Atom [Regulamin Forum] [Instrukcja LaTeX-a] [Poradnik] [F.A.Q.] [Reklama] [Kontakt]
Copyright (C) Karpatka.pl